Dlaczego ptaki zapoczątkowały romantyczne Walentynki?

Choć dziś Walentynki kojarzą się przede wszystkim z czerwonymi różami, kartkami i romantycznymi kolacjami, ich symbolika ma zaskakująco naturalne pochodzenie. Jedno z najciekawszych średniowiecznych wierzeń mówiło bowiem, że 14 lutego ptaki zaczynają dobierać się w pary. To właśnie ta obserwacja przyrody miała ogromny wpływ na to, jak postrzegamy to święto do dziś.

Miłość zapisana w naturze

W średniowiecznej Europie ludzie żyli w znacznie bliższym kontakcie z naturą niż obecnie. Zmiany pór roku, zachowania zwierząt czy cykle przyrody miały znaczenie symboliczne i były uważnie obserwowane. Wierzono, że połowa lutego to moment, w którym ptaki rozpoczynają swój sezon lęgowy — wybierają partnerów i budują gniazda.
To romantyczne wyobrażenie sprawiło, że dzień św. Walentego zaczął być kojarzony z początkiem miłości, naturalnym impulsem do tworzenia par i wyznawania uczuć.

Literatura, która zmieniła tradycję

To przekonanie zostało utrwalone w literaturze. Jednym z pierwszych twórców, którzy połączyli dzień św. Walentego z romantyczną miłością, był Geoffrey Chaucer. W jego poezji 14 lutego pojawia się jako moment, w którym zarówno ptaki, jak i ludzie kierują się ku miłości.
Od tego czasu Walentynki zaczęły funkcjonować nie tylko jako wspomnienie religijne, ale przede wszystkim jako święto zakochanych.

Gesty zamiast wielkich słów

W czasach, gdy publiczne okazywanie uczuć nie było oczywiste, ogromną rolę odgrywały subtelne gesty. Kwiaty stały się idealnym symbolem — piękne, delikatne i pełne znaczeń. Szczególne miejsce zajęła róża, od wieków utożsamiana z miłością i namiętnością.
Wręczanie kwiatów w Walentynki było więc naturalnym przedłużeniem tej tradycji: skoro nawet ptaki wybierają wtedy swoje pary, ludzie również chcieli wyrażać uczucia w wyjątkowy sposób.

Walentynki dziś

Choć dziś rzadko myślimy o ptakach, wręczając bukiet 14 lutego, symbolika pozostała ta sama. To święto początków, bliskości i odwagi w okazywaniu miłości.
A czerwone róże? One wciąż mówią to samo, co setki lat temu — kocham.